czwartek, 26 listopada 2020

NAWIEDZONY PAŁAC KRÓLA CHIŃSKICH CYGANÓW

Nie co dzień zdarza się odwiedzić rezydencję króla Cyganów. A jeszcze bardziej nie co dzień zdarza się odwiedzić rezydencję chińskiego króla Cyganów. To lud prawie na wymarciu, ale ciągle jeszcze żyje. Zapewne, kiedy jadąc tramwajem przez most Poniatowskiego nie patrzysz w oczy Cygana, podchodzącego do Ciebie z harmonią. W jego czarne, smutne, skośne oczy ... 
Legenda głosi, że pałac króla chińskich Cyganów powstał na starym indiańskim cmentarzu, albo na jeszcze starszym cmentarzu żydowskich satanistów. Ponoć chowano tam w kucki głową do dołu. Duchy przodków dosłownie łapią za kostki. 
Sklepienie dachu zdobią orły - symbol okultystyczny i masoński. Nie udało nam się zrobić zbliżenia, bo jakimś dziwnym trafem rozładowała się bateria w aparacie. 
Niestety nie udało nam się znaleźć jakichkolwiek informacji na temat tego nawiedzonego pałacu. Z wywiadu środowiskowego wśród okolicznych mieszkańców dowiedzieliśmy się, że należał prawdopodobnie do Dona Vasyla Armaniego Xiaomi Redmi Nota 9-tego. 
Wyżej wymieniony był chińskim królem cygańskim na województwo ... nie powiemy jakie, żeby nie zdradzać lokalizacji. 
Jak przystało na króla, pałac wykonany został z wielkim przepychem. 
Kiedy odkręcisz kurek w kiblu, to leci z niego sake. A po zrobieniu siku, z głośnika rozbrzmiewa melodia : Znałem cyganeczkę Zosię ...
Na dzisiejszą eksplorację zabraliśmy młode pokolenie. Człowiek nie będzie żył wiecznie. 
Duchy chińskich przodków były łaskawe. Z wyprawy wyszliśmy bez większych obrażeń. 
A pałac stoi jakby nigdy nic. Jest w znakomitym stanie zachowania. Można powiedzieć, że wygląda tak, jakby król cygański właśnie wyszedł ... tam gdzie król chodzi piechotą. Do zobaczenia !