MAIN

czwartek, 17 stycznia 2019

STACJA POMP KANAŁOWYCH ŻOLIBORZ

Pora napisać coś o kanałach. Jednak zanim to zrobimy, zaczniemy od pewnego próchniaka, który również nawiązuje do tej tematyki.
Ukształtowanie terenu Warszawy nie pozwalało na grawitacyjne odprowadzenie wszystkich ścieków bezpośrednio do Wisły, dlatego już projekt generalny z 1878 przewidywał budowę przy ulicy Dobrej stacji do przetłaczania ścieków z dolnej do górnej części miasta. Jak już kiedyś mówiliśmy, po zakończeniu I wojny miasto zaczęło się rozrastać, a zabudowa nowych terenów, znajdujących się poza zasięgiem istniejących kanałów głównych, spowodowała potrzebę budowy nowych stacji pomp kanałowych, dla przetłaczania ścieków z powstających dzielnic.
Dla możliwości skanalizowania nowozabudowanej dzielnicy na dolnym Żoliborzu, położonej nisko w granicach zlewni przyszłego kanału N, biegnącego wzdłuż brzegu Wisły, została w 1930 roku zbudowana prowizoryczna Stacja Pomp Kanałowych Żoliborz, w celu czasowego przetłaczania ścieków domowych do kolektora Bielańskiego. 
Okazuje się, że budynki stacji przetrwały do dziś, a do tego stoją w urbexie. Wypada zatem przyjrzeć im się bliżej. 
Dobrego stanu zachowania nie możemy się spodziewać. 
Stacja zajmuje teren około 6610 metrów kwadratowych. Oczywiście nie możemy podać lokalizacji :) Składa się z trzech budynków : studni zbiorczej o średnicy 4 metrów, budynku elektropomp, oraz składziku materiałów i mieszkania dozorcy, pełniącego jednocześnie obowiązki pomocnika maszynisty stacji. 
Budynek studni. Spływały tu grawitacyjnie ścieki domowe, rurą kamionkową o średnicy 400 mm. 
Studnia była jednocześnie osadnikiem dla piasku. Do zatrzymywania grubszych zawiesin zamontowano kraty, które były oczyszczane ręcznie za pomocą grabi. 
Dno studni znajduje się na poziomie 0, wylot przewodu doprowadzającego ścieki do studni na + 1,32, pomost roboczy na + 2,77. 
Budynek maszyn.
Podłoga w budynku maszyn znajduje się na poziomie + 4,00. Powyżej podłogi, na podmurowaniu ustawione były dwie elektropompy, o wydajności 36 metrów sześciennych na godzinę każda, osie których znajdowały się na poziomie +4,45. W ten sposób wysokość ssania wypadała około 3 metrów, tłoczenia do Kolektora Bielańskiego (ze stratami na tarcie) - około 20 m. Średnice przewodów ssawnych miały po 100 mm, przewodu tłocznego 200 mm. 
Do przetłaczania ówczesnej ilości ścieków wystarczało działanie jednej elektropompy, pracującej w ciągu doby w miarę potrzeby, przeciętnie w sumie 8 godzin. Druga pompa stanowiła rezerwę. Jeśli ilość przyjmowanych ścieków zwiększyła by się z biegiem lat, w budynku maszyn przewidziano miejsce dla jeszcze jednej pompy. Dostawę pomp wykonała firma S. Twardowski, elektromotorów Polskie Towarzystwo Elektryczne w Warszawie.
Pozostał nam jeszcze budynek mieszkalny. Z kanałowego punktu widzenia najmniej ciekawy.
Jak już pisaliśmy, znajdowało się tu legowisko ciecia, a także podręczny składzik na szaber. 
W czasie wolnym być może dochodziło tu do innego rodzaju tłoczenia :) Święte Księgi jednak milczą na ten temat.
Oprócz naszej stacji istniały jeszcze inne : Na Pradze i Ochocie. 
Jak widać działała prężnie. 
Patrząc na zdjęcia satelitarne, Stacja Pomp Kanałowych na Żoliborzu dobrze zniosła wojenną zawieruchę. Gorzej znosi czasy współczesne. Elektropompy przydały się złomiarzom, a puste budynki stoją ukryte w zaroślach. Pewnie mało kto już wie, co się tu znajdowało. Okolicą dość prężnie interesują się deweloperzy, zatem zapewne już niedługo wyrośnie tu piękny klocuszek. Do zobaczenia !