MAIN

czwartek, 12 kwietnia 2018

SYFON NR 1

Lata 20te XIX wieku to czas, kiedy pod ziemią sporo się działo. Jak już pisaliśmy, wiele kanałów było przebudowywanych i powiększanych, aby sprostać rosnącej liczbie kup, produkowanych przez mieszańców Wielkiej Warszawy. Jednak nie tylko kanały były budowane. 
Wzrost liczby ludności spowodował wzrost potrzeb komunikacyjnych. Na metro w Warszawie było jeszcze za wcześnie, ale zazdroszcząc innym krajom, warszawiacy również chcieli mieć podziemną kolejkę. I tak powstał tunel średnicowy. 
Tunel budowano w latach 1924-33, jednak nie było to metro głębokie, więc kolidował gdzieniegdzie z istniejącą już infrastrukturą podziemną. Zaszła więc konieczność przebudowy różnych urządzeń wodociągowo-kanalizacyjnych.
Takie sytuacje są na porządku dziennym również i dziś. Podczas budowy metra trzeba było przebudowywać stare kanały, ponieważ znajdowały się na tej samej wysokości co tunele podziemnej kolejki. 
Jeśli budowany tunel spotyka się prostopadle na tej samej wysokości z kanałem, wówczas buduje się tzw syfon, czyli przejście kanału pod tunelem. Taka technika stosowana była niejednokrotnie w historii kanalizacji, m.in. podczas wspomnianej już budowy metra. Jednak nowoczesne konstrukcje, takie jak chociażby syfon pod  placem Wilsona, pozbawione są tej finezji, jaką miały te z lat 20-tych. 
Do najważniejszych robót, wykonanych podczas przebudowy w latach 1921-29, należy budowa dwóch syfonów. Nie możemy niestety ujawniać ich lokalizacji. Zdradzimy jedynie, że znajdują się pod tzw. ścisłym centrum. Syfonów wykonano wtedy więcej, ale pozostałe nie były tak okazałe. Aby nie pozostały całkiem bezimienne, dla potrzeby naszego dzisiejszego odcinka nazwiemy je : syfon nr 1 i nr 2.
Dziś zajmiemy się syfonem nr 1. Był to nasz obiekt westchnień od zawsze. Odkąd nasza noga po raz pierwszy stanęła w ścieku. Dostęp do niego jest bardzo trudny, ale wiedzieliśmy, że kiedyś ta chwila nastąpi. I oto jest.
Stopień trudności wejścia potęguje fakt, że ciężko to miejsce namierzyć. Święte księgi nie obejmują Kanalizacji Wielkiej Warszawy. Aby dotrzeć do prawdy, musieliśmy zgłębić Kanalizacyjny Nowy Testament.
Czytamy tam : "Budowa ich (syfonów), prowadzona bez wstrzymywania przepływu ścieków oraz intensywnego ruchu tramwajowego, kołowego i pieszego, jaki panuje w tych miejscach, wykonywana sposobem tunelowym w słabym gruncie (kurzawce) przy znacznej ilości wody gruntowej, w terminie ograniczonym, wymagająca ciągłego koordynowania z budową tunelu kolejowego i przebudową innych urządzeń podziemnych, prowadzona bez przerwy na trzy zmiany, zaliczona do bardzo skomplikowanych rozwiązań technicznych, była wykonana sposobem gospodarczym bezpośrednio przez Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji na rachunek budowy linii średnicowej. 
Wykonanie budowy, którą kierował inż Jan Przychodzki, utrudniało jeszcze to, że dwa szyby wejściowe do tunelu ze względu na ruch uliczny należało wykonać w znacznym oddaleniu od tunelu i połączyć je z tunelem podziemnym korytarzem. Jednocześnie z budową syfonów były wykonane, również sposobem tunelowym, przelewy burzowe : na kanale B i C, co daje rozcieńczenie trzykrotne dla średniej ilości ścieków Wielkiej Warszawy.  
Ze stanowiska eksploatacji zachodziła obawa, że wypadnie ograniczyć ilość topionego śniegu w południowej części miasta, aby nie nastąpiło zatkanie syfonu masą śnieżną. Obawa ta jednak okazała się nieuzasadniona : nawet przy spławianiu znacznej ilości śniegu syfony działają bez zarzutu."
Jesteśmy w komorze sterującej. Dostęp mają tu tylko nieliczni pracownicy. 
W całej konstrukcji można zapalić światło. 
Tak wygląda kolektor B, wchodzący pod tunel średnicowy.
Światło pali się na całej długości. Syfon nr 1 pełni funkcję kanału pokazowego. Od czasu do czasu wpuszczane są tu wycieczki, jednak dzieje się to bardzo rzadko.  
Jest pięknie !
Komora syfonu jest ogromna, zaprojektowana w stylu międzywojennego modernizmu. 
Sam syfon według nas nawiązuje do art deco, z występującymi motywami marynistycznymi. 
Tak, to jedna z podziemnych warszawskich perełek. Widzieliśmy już kilka i mamy na dzieję, że nie jest to jeszcze koniec. 
Do zobaczenia !
(ze Świętej Księgi)
(z czasopisma "Stolica")

17 komentarzy:

  1. Cała komora znajduję się pod rondem Dmowskiego przy rotudzie. Wejścia są 2 ,dla spostrzegawczych są to wąskie szare plastikowe drzwi, w przejściu podziemnym . Czasem tam bywałem .Pozdrawiam Polecam zobaczyć komorę przy osadniku . No i te głębokie kanały na popularnej ciągle super 3000 w akcji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chłopaki polecam również tunel pod trasą łazienkowską gdzie biegną rury z agrykoli i przechodzą pod trasą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba byliśmy. Przy pomniku (Citroena) Berlinga ? :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Tak, jest jedno wejście, ale jest również drugie rewizyjne . Polecam kanały na ochocie i tunel gdzie wchodzą rury z filtrów warszawskich w miasto na koszykowej.

      Usuń
  3. Fantystyczne. Nie dziwię się waszym marzeniom. Miejmy nadzieję że PLK nic nie popusje podczas planowanego remontu linii średnicowej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego obiektu nie spodziewałem się w Waszych zbiorach. Kanalarzem nie jestem ale odkąd wiem o jego istnieniu, zawsze mnie bardzo interesował. Rysunek techniczny dodatkowo miło mnie zaskoczył.
    Szkoda że tak ciekawe miejsce nie jest dostępne turystycznie choćby raz w miesiącu dla umówionych wcześniej gości. Nawet taki "Warsaw Sewers Tour" mogliby organizować czyli spotkanie na Filtrach a potem ludzi do busa i jazda po najciekawszych obiektach.
    Zawsze myślałem że syfony pod tunelem kolejowym są takie zwyczajne czyli normalny (ceglany czy tam betonowy) kanał zalany kupą po sam strop (jak syfon pod Jasieniem na kolektorze Ib w Łodzi) a tu pięknie wykonany tunel z kolektorem w postaci całkiem sympatycznej rury :-) Błoto robi się raczej z przesiąków wód gruntowych czy rura ma nieszczelności?
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejne kanałowe wyprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syfon to było nasze marzenie :) Błoto raczej z przesiąków, albo ktoś butów nie wyciera i wnosi :) Kolejne wyprawy będą, tylko musimy poprawić foty z paru miejsc, bo ostatnio parowało. Dzięki za odwiedzanie :) Pozdrawiamy !

      Usuń
    2. Czasem były tam organizowane wycieczki. Za czasów jak pracowałem w firmie M... jechaliśmy by oczyścić kanał na wycieczkę,ale jak ludzie zobaczyli gdzie trzeba wejść to wymiękali i z 15 wchodziły 2 . Dlatego odechciało nam się organizowania takich wycieczek.

      Usuń
    3. Odezwij się jesli możesz na prv : jakitypxxx@gmail.com

      Usuń
    4. Nie wchodzili bo bali się podziemi, czy aromatu atmosfery? ;-)

      Usuń
    5. Jedna pani powiedziała FU tu śmierdzi i powiedziała ,że nie wchodzi bo jest brudno. No cóż życie. HEHE. Polecam również komory : ulica podleśna i na Krasińskiego. Plac Zawiszy też kryje niespodziankę.

      Usuń
  5. Zrobiliście już syfon nr 2? Z góry wygląda na nawet większy.

    OdpowiedzUsuń