Dziś znowu wybieramy się na Pragę, aby uczcić okrągłe urodziny jednego z nas. Zazwyczaj wynajmuje się lokal, tort z panienką i inne atrakcje. Ale przecież to takie pospolite... My mamy lepszy pomysł.
Wejdziemy do tego "lokalu" , ale czy aby wpuszczą nas w takim obuwiu...
Wejście efektowne. Tylko jak będziemy tędy wynosić naszego Szanownego Jubilata?
Sala bankietowa już czeka
Trochę pustawo - może część gości miała kłopot z dotarciem...
Jest i mistrz ceremonii
Pamiątkowe tablice z roku 1906, upamiętniające działalność Williama Heerleina Lindleya na Pradze, w języku polskim i rosyjskim.
Zazwyczaj laski tańczą na rurkach - u nas na linkach
A oto i nadchodzi tort !
Wielce Szanowny Jubilacie...
Wszystkiego Najlepszego!
Pyszny !
Tańce, hulanki i swawole trwały do rana. Nikt tylko nie pamięta jak wróciliśmy do domów...
Ciekaw jestem reakcji ludzi, którzy usłyszeliby spod pokrywy kanału "sto lat, sto lat" :D
OdpowiedzUsuń