Po pracach wysokościowych postanowiliśmy popracować tym razem trochę niżej. W tym celu udaliśmy się nad Wisłę, by śladem powstańców z Powstania Warszawskiego przejść w kierunku Starego Miasta. Do tego celu posłużył nam kanał zwany C.H.U.D.
Wejście. Trzeba tylko odgarnąć kilogramy cuchnącego szlamu i gotowe.
Widać tu ślady po romantycznej kolacji, ale dalej nie będzie tak różowo. Widzowie o słabszych żołądkach proszeni są o wyjście. Przechodzimy do części ściekowej.
Istna plątanina korytarzy
Ale tu pięknie !
Część burzowa. Dalej trzeba będzie się czołgać.
Ale na szczęście czekają na nas kanałowe bolidy.
lewy prostuj
siedzę Ci na ogonie
Pierwsza studzienka, można rozprostować kości.
Spróbujemy wyjść na zewnątrz, czy to już Mokotów ?
jedziemy dalej - pod pl. Krasińskich
Kolejna studzienka
Czas na małą wymianę towarów...
ujęcie widziane oczami kanibalskiego humanoida
nie jesteśmy tu pierwsi - ślady po poprzednich ekspedycjach
na dzisiaj dość - zabieramy manele i w drogę
ścieki - tu nie właziliśmy (jeszcze)
mała przerwa na herbatkę
kanałowy krajobraz
wracamy, uwaga, kupa z prawej
A teraz chwila powagi. 55 lat temu rozgrywały się tu prawdziwe ludzkie dramaty. To tędy Powstańcy uciekali ze Starówki. Jeśli kiedykolwiek tu zagościcie, pomyślcie chwilę o tych, co szli tędy przed Wami...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz