
Pamiętacie ostatnią scenę filmu
Kanał ? 56 dzień Powstania, zdziesiątkowany oddział porucznika Zadry po nieudanej próbie przebicia się przez oddziały niemieckie podejmuje decyzję o zejściu do kanałów, aby przedostać się do Śródmieścia. W krętych, podziemnych korytarzach oddział rozpada się na trzy grupy. Rannego Koraba prowadzi łączniczka Stokrotka - resztkami sił, wyczerpani docierają do kraty, która zamyka wylot z kolektora nad Wisłą - oboje giną.


Zapalamy świeczki, aby uczcić tych, których niegdyś zepchnął tu tragiczny los.



Być może ta sama krata i tak jak wtedy zamknięta, jednak jest jedna różnica ...
oni za wszelką cenę chcieli wyjść, my chcieliśmy wejść...

udało się, oni nie mieli francuza, nie mówiąc o podręcznym palniku acetylenowym...

oczywiście to żarty ... koniec gadania, jesteśmy w kanale !


z czym wam się to kojarzy? czy tylko nam z kanałem ?



Witamy nowego kolegę ! Wejść wszedł, ale nikt nie pamięta, żeby wychodził ...






Przebicie do Śródmieścia


umie radzić sobie ze szczurami





Jest jakaś gra o kanałach ? Bo ta fotka coś takiego przypomina ...






Chwila zadumy ...

Tam jest kolejny szczur ...










jeszcze mała sesja...


Do zobaczenia !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz