czwartek, 6 maja 2021

KOTŁOWNIA POD GWIAZDAMI

Niebo gwieździste nade mną, próchniacza kotłownia koło mnie - jak mawiał klasyk. Tej nocy rzeczywiście niebo było silnie ugwieżdżone. Tak piękne niebo jest tylko ... nie możemy powiedzieć gdzie, żeby nie zdradzać lokalizacji.  
Nie wiemy dokładnie jakie było przeznaczenie tej kotłowni. Prawdopodobnie służyła do ogrzewania okolicznych budynków, ale to tylko jedno z przypuszczeń.
Napotkani tubylcy opowiadają, że w latach 50-tych był tu stary cmentarz Azteków, a kiedy powstała kotłownia, wszyscy pracownicy, włącznie z palaczem postradali zmysły i  od tego czasu nasz obiekcik stoi pusty. 
Rzeczywiście, w powietrzu da się odczuć dziwną obecność, ale postanowiliśmy zaryzykować i wejść na chwilę. 
Zwiedzanie zaczynamy od nawiedzonego trafo. Kiedyś zapewne płynął tędy prąd. 
Szyny i obrotnica do wózków służyły zapewne do wywożenia miedzi. 
A jednak okazuje się, że jest to tajny obiekt wojskowy pod przykrywką SPEC-u. Prawdopodobnie prowadzono tu badania nad kontrolą umysłu, oraz sekcje zwłok złapanych obcych. 
Skomplikowana aparatura, technologią znacznie przekraczająca możliwości człowieka sugeruje, że obiekt wybudowali przybysze z kosmosu, a przynajmniej starożytni Egipcjanie. 
Gdzieś w głównej hali, znajduje się moduł do wystrzelenia poza orbitę. 
Ale na szczęście już nie działa, więc możemy spokojnie naciskać co popadnie. 
Nagle trybiki zaczęły się ruszać. 
I wszystko zaczęło się trząść. 
W ostatniej chwili udało nam się uciec i schronić w pobliskim budynku dla pracowników, jednak tutaj drzwi same otwierały się i zamykały, powodując złowrogie klapanie. 
I w tym momencie kotłownia uniosła się i odleciała w nieznanym kierunku. 
Nie możemy rozmawiać, gdyż ADM do nas dzwoni. 
Do zobaczenia !