W ostatnim czasie dużą popularnością w internecie cieszy się film pt. "W poszukiwaniu elektro". Porusza on niezwykle ważną kwestię - braku dobrych imprez w Warszawie. Główny bohater, znudzony muzyką Lady Gagi bezskutecznie szuka klubu z elektro.Z pewnych względów, nie chcąc urazić niczyich uczuć nie będziemy publikować tego filmu, spróbujemy za to przekonać się, czy rzeczywiście tak trudno jest znaleźć w Warszawie elektro.
Przypadkiem zobaczyliśmy w TVN materiał reklamujący mały kameralny klubik elektro na Bielanach - Elektromoc. Niewiele myśląc postanowiliśmy go odwiedzić.

































Jeśli chcecie zobaczyć więcej, wejdźcie na podany adres, wszystko jest na nagraniach z monitoringu. Poniżej filmik, jednak jak już mówiłem oryginału "w poszukiwaniu elektro" z pewnych względów nie możemy wstawić..."Było przy Bonkers takie pier...nięcie, że ściany runęły,
tuzin ludzi nie żyje."
Jak muzyka może zabić tuzin ludzi ?
Nie muzyka ...
tuzin ludzi nie żyje."
Jak muzyka może zabić tuzin ludzi ?
Nie muzyka ...








